Fogra

    PEP 12 tomów

 

Rozmiar: 11250 bajtów  
Zacznij zwiedzanie naszych stron firmowych od strony głównej
Zobacz co się ostatnio u nas zmieniło
Dowiedz się więcej o naszej firmie i jej historii
Poznaj najważniejsze nasze publikacje
Zobacz kto i w jaki sposób nagradzał i wyróżniał nasze publikacje
Napisz do nas. Dzięki Twoim uwagom nasze strony i nasze publikacje mogą być jeszcze lepsze
 

Wielka Historia Świata


© 1999 FOGRA Oficyna Wydawnicza



Wielka Historia Świata

Wielka Historia Świata

Wielka Historia Świata

Wielka Historia Świata

Wielka Historia Świata

Wielka Historia Świata

Wielka Historia Świata

Wielka Historia Świata

Wielka Historia Świata

Wielka Historia Świata

Wielka Historia Świata

Wielka Historia Świata

Słowo wstępne

Po wykonaniu ambitnego przedsięwzięcia, jakim jest dziesięciotomowa Wielka historia Polski, krakowska Oficyna Wydawnicza FOGRA podjęła jeszcze bardziej ambitny zamysł wydania dwunastotomowej Wielkiej historii świata. Patronat naukowy nad jego realizacją powierzyła Polskiej Akademii Umiejętności. Już w punkcie wyjścia okazało się, że oba projekty wydawnicze rysują się jako dwie całkowicie różne koncepcje. W dziele poświęconym historii Polski udało się – z wyjątkiem tomu I – utrzymać zasadę opracowania każdego tomu przez jednego autora. Zarówno odpowiedzialność merytoryczna, jak też spójność treści i konieczność dotrzymania przyjętych terminów przedstawiały się bardzo przejrzyście. Wielka historia świata postawiła przed pomysłodawcami, a z kolei przed zespołem autorskim, całkiem odmienne wymagania. Zakres niezbędnych przy takim dziele kompetencji naukowych, zarówno w układzie synchronicznym, jak też diachronicznym jest na tyle duży i zasadniczy, że dopiero zespoły autorskie mogły zmierzyć się z tym wyzwaniem, a każdy z tomów musiał zostać powierzony naukowemu koordynatorowi.
Już sama koncepcja "historii świata" nasuwała wiele wątpliwości. Dawno już dostrzeżono, że konwencjonalnie rozumiana "historia powszechna", taka, jakiej naucza się w szkołach, nie może być sumą historii narodowych, ale musi mieć wątki wiodące, ponadnarodowe, odmienne w różnych czasach, ale układające się w spójną całość. Zważywszy, że uprawiana i nauczana na naszym kontynencie historia powszechna jest mocno europocentryczna, a opisywana w różnych krajach, na ich potrzeby edukacyjne, jest ponadto obciążona lokalnym punktem odniesienia, nie można było poprzestać na owych utartych i mocno zakorzenionych praktykach. Jeżeli istotnie miała zostać zrealizowana koncepcja "historii świata", to, po pierwsze, należało spojrzeć daleko poza kontynent europejski, przy czym całkowicie europocentryzmu wyzbyć się nie dało, a po drugie, nie wystarczało sprowadzić problemu do ustalenia zasięgu geograficznego opracowania, bowiem o wiele ważniejszym zagadnieniem była sama konstrukcja takiego panoramicznego obrazu dziejów. Procesy historyczne, które muszą być przedmiotem tak szerokiego ujęcia, nie są bynajmniej paralelne w skali globu, a ich przebieg, siły inspirujące i zewnętrzne przejawy okazują się tak różne, że z wielkim trudem można je było skomponować w mniej więcej jednolitą całość. Obszary zamieszkane przez społeczeństwa o niskim poziomie rozwoju cywilizacyjnego, stanowiące "świat bez historii" czy też "świat historii mówionej" na karty takiego opracowania mogły trafić w zasadzie dopiero wtedy, gdy rozwinęły się cywilizacyjnie i zdolne były utrwalać własną tradycję, za pomocą pisma lub obrazu. Rzecz zdaje się sprowadzać do tego, czy w określonym czasie były one podmiotem, czy tylko przedmiotem historii.
Mimo trudności, dla całego opracowania przyjęto podział chronologiczny. Poszczególne tomy odpowiadają więc pewnym okresom dziejów, które wszakże mają za cezury wielkie wydarzenia raczej historii europejskiej, niż pozaeuropejskiej. Narzuciło to autorom konieczność synchronicznego czy też w znacznym stopniu przekrojowego pokazywania bardzo różnych – zależnie od kontynentu – przejawów życia zbiorowego, a więc kultur, ich dynamiki wewnętrznej, odniesień zarówno do ekonomiki, struktur społecznych i obyczajowych, jak też do środowiska naturalnego. Przyjętą w zamyśle paralelność jednak nie w pełni można było zrealizować. Historii świata nie da się oderwać od wielkich problemów, te zaś nigdy nie miały charakteru światowego.
Trzeba więc było przyjąć, że poszczególne peryferie wielkich cywilizacji pojawiać się będą na kartach tego dzieła nie w ujęciu paralelnym do wielkich problemów dziejowych, ale wówczas, gdy dokonywały zrywu cywilizacyjnego lub gdy w inny sposób dostawały się w wir historii. Niekiedy powodowało to konieczność łamania synchronii po to, aby na owych peryferiach widoczne były nie tylko bieżące procesy i ważne wydarzenia, ale także źródła dokonujących się przemian. Trzeba też było mieć na uwadze konieczność znacznych dysproporcji w opisach. Obszary o wysoko rozwiniętej historiografii znalazły bardziej bogaty wątek ich przeszłości, a w stosunku do innych często możliwa była zaledwie ogólna charakterystyka procesów historycznych, poziomu cywilizacyjnego i kultury.
Z góry też było wiadomo, że w tego rodzaju opracowaniu nie da się uniknąć rozmaitych punktów odniesienia. Chodziło przy tym o to, aby przyjmowany europocentryzm nie naruszał istoty "historii świata". Czy jednak historyk europejski, niezależnie od tego, z jakiej części Europy pochodzi, może oderwać się od swoich własnych doświadczeń, w pewnym sensie dziedziczonych, i odejść od swojego miejsca widzenia świata? Czy Amerykanin może widzieć świat w innej perspektywie niż amerykańskiej? Prawdopodobnie nie. Ów pryzmat własnego środowiska cywilizacyjnego, własnych cech obyczajowych i mentalnych, jest – jak się wydaje – niezbywalny. Własny punkt obserwacji historyk musi zachować. Jego kraj i krąg cywilizacyjny, w którym wyrósł, pozostaje obszarem odniesienia dla jego oglądu świata. Ma to swoje zalety i wady: jest dobre, bo ogląd z zewnątrz daje większy stopień obiektywizmu i nierzadko pozwala dostrzec to, co we własnej perspektywie wydaje się nazbyt oczywiste lub mało ciekawe, złe zaś, ponieważ nieczęsto pozwala wniknąć w obce cywilizacyjnie, mentalnie oraz obyczajowo rzeczy i sprawy na tyle dogłębnie, by nie wywołać zastrzeżeń tych, których one dotyczą.
Przy wszystkich zastrzeżeniach i trudnościach mamy nadzieję, że Wielka historia świata, której pierwszy tom Oficyna Wydawnicza FOGRA oraz wydawnictwo Świat Książki oddają do rąk Czytelników, jest przedsięwzięciem pożytecznym, które przybliży nas do całościowego widzenia przeszłości świata, w sytuacji jego szybkiego kurczenia się pod względem możliwości komunikacyjnych i obiegu informacji.
Zestawienia bibliograficzne umieszczone na końcu poszczególnych tomów nie odzwierciedlają ani erudycji autorów, ani zakresu materiałów, na których autorzy oparli się w swoich opracowaniach. Zawierają głównie pozycje polskojęzyczne, rzadziej prace w językach obcych, które z reguły powinny wypełnić niedostatek polskiego piśmiennictwa historycznego. W zamyśle autorów zestawione w bibliografii pozycje powinny służyć poszerzeniu wiedzy, gdyby Czytelnik odczuwał taką potrzebę w odniesieniu do jakiegoś konkretnego tematu czy okresu historycznego, i ułatwić dalsze poszukiwania w literaturze przedmiotu. Tylko w tym sensie mogą one być przydatne także młodzieży studiującej.

Jerzy Wyrozumski

Tytuły tomów

1. Świat przed "rewolucją" neolityczną
2. Stary i nowy świat od rewolucji neolitycznej do podbojów Aleksandra Wielkiego
3. Stary i nowy świat w okresie cywilizacji klasycznych
4. Kształtowanie średniowiecza
5. Późne średniowiecze
6. Epoka nowożytna 1453-1605
7. Świat w XVII wieku
8. Świat w XVIII wieku
9. Świat w latach 1800-1850
10. Pod znakiem liberalizmu, nacjonalizmu i kolonializmu od wiosny ludów do I wojny światowej
11. Wielkie wojny XX wieku (1914-1945)
12. Od drugiej wojny światowej do XXI wieku

UWAGA: podkreślono główne części tytułów; pozostałe będą funkcjonować jako podtytuły

Przedmowa

Dokonanie syntezy dziejów prehistorycznych ludów zbieracko-łowieckich w skali globalnej jest zadaniem bardzo trudnym, przekraczającym właściwie możliwości jednego autora. Podejmowane w tym zakresie próby dotyczyły przeważnie tylko jednego kontynentu i na ogół były dokonywane z punktu widzenia albo kulturowo-historycznego, albo antropologicznego. Do tego pierwszego nurtu należały syntezy paleolitu opracowane wcześniej przez piszącego te słowa we współpracy ze Stefanem K. Kozłowskim (Pradzieje Europy od XL do V tysiąclecia p.n.e., Warszawa 1975, PWN; wersja angielska – Upper Palaeolithic and Mesolithic in Europe: Taxonomy and Palaeohistory, Wrocław 1978, Ossolineum) oraz z Albertem Broglią (Il Paleolitico: uomo, ambiente e culture, Milano 1987, Jaca Book). Wiele poglądów prezentowanych w tym tomie nawiązuje do tych syntez i ich współautorom należą się słowa wdzięczności za inspirację i konstruktywną wymianę poglądów.
Kolejny ważny etap w opracowaniu syntezy procesów społecznych, kulturowych i gospodarczych w paleolicie Europy, który charakteryzuje dążenie do pogodzenia spojrzenia kulturowo-historycznego z antropologicznym, otwiera znakomite studium Clive’a Gamble’a The Palaeolithic Societies of Europe (Cambridge 1999, Cambridge University Press). Książka ta, zasłużenie wyróżniona w 2000 roku wielką nagrodą Society for American Archaeology, podsumowuje wyniki badań nad rozwojem europejskich społeczeństw zbieracko-łowieckich w epoce lodowej, dążąc do rzeczywistego wyjaśniania, a nie tylko opisania, procesów historycznych w kontekście zmian środowiska naturalnego.
Skromniejszy projekt połączenia w jednej syntezie sposobów funkcjonowania społeczeństw zbieracko-łowieckich z ewolucją ich gospodarki i kultury podjęto w książce Paléolithique supérieur en Europe (Paris 1999, Armand Collin), napisanej przez trzech autorów: François Djindjiana, Marcela Otte’a oraz autora niniejszej książki. Ta zbiorowa praca została jednak pomyślana jako podręcznik uniwersytecki, a nie nowa synteza paleolitu.
Ponieważ prezentowany tom otwiera edycję serii Wielka historia świata, wydawnictwa przeznaczonego dla szerokiego kręgu odbiorców, zmusiło to autora do dostosowania treści do potrzeb różnych czytelników, a nie tylko profesjonalnych archeologów. W konsekwencji wiele elementów warsztatu badawczego archeologa musiało ulec uproszczeniu, jeśli nie pominięciu. Staraniem autora było jednak zachowanie podstaw źródłowych wnioskowania, w tym także wielu elementów klasyfikacji taksonomicznych, zarówno dotyczących artefaktów, jak i jednostek kulturowych. Bez tego przedstawione wnioski i hipotezy byłyby gołosłowne, a cały tok rozumowania sprowadzony do ogólników. Oczywiście, może to powodować, że niektóre partie książki są bardziej hermetyczne i trudniejsze w odbiorze. Z drugiej jednak strony, dla odciążenia tekstu zrezygnowano z aparatu bibliograficznego, odnoszącego się do poszczególnych stanowisk i zabytków archeologicznych, ograniczając odesłania do literatury raczej w przypadkach ważniejszych hipotez i kontrowersyjnych poglądów.
Konstrukcja znajdującej się na końcu książki bibliografii także nastręczała wiele wątpliwości. Aby nadmiernie jej nie rozbudowywać, uwzględniono przede wszystkim dzieła syntetyczne i ważniejsze monografie poszczególnych stanowisk archeologicznych. Wychodząc z złożenia, że we współczesnej archeologii prawdziwym forum prezentacji postępu badań są międzynarodowe sympozja, organizowane często podczas kongresów, przede wszystkim Międzynarodowej Unii Nauk Pre- i Protohistorycznych (UISPP) i Society for American Archaeology (SAA), w bibliografii przywołano wiele publikacji ogłoszonych na sympozjach, zwłaszcza w ostatnich latach. Jednocześnie nie powtarzano poszczególnych artykułów z przedstawionych już tomów, nawet jeśli dla niektórych zagadnień były to publikacje wiodące. Bibliografia odnosi się do poszczególnych rozdziałów. Najbardziej ogólne syntezy cytowane są w odniesieniu do rozdziału 4. Aby uniknąć powtarzania poszczególnych pozycji w kolejnych rozdziałach, dzieła o szerszym zakresie chronologicznym lub tematycznym zamieszczono w rozdziale, do którego odnosi się większość treści danej publikacji.
Podobne dylematy napotykali też autorzy innych opracowań ogólnych, dotyczących prehistorii świata. Spośród najbardziej udanych wymienić można np. Préhistoire dans le monde, pod redakcją José Garangera (Paris 1992, Presses Universitaires de France), La Préhistoire d’un continent a l’autre, pod redakcją Jeana Guilaine’a (Paris 1986, Larousse) i The Cambridge Encyclopedia of Archaeology, pod redakcją Andrew Sherratta (Cambridge 1980, Cambridge University Press). Do dzieł, które w bardzo udany sposób łączą wysoki poziom naukowy z dostępnością atrakcyjnej treści dla szerokiego kręgu czytelników należy książka Jiříego Svobody Čas lovců (Brno 1999, Archeologický ústav Akademie věd České republiky).
Ponieważ tom ten napisano w Polsce, starano się w nim wyeksponować znaczenie odkryć archeologicznych dokonanych na ziemiach polskich, które służyły procesowi zdobywania wiedzy o prehistorii europejskich społeczeństw zbieracko-łowieckich oraz wkład polskiej prehistorii w badania paleolitu i mezolitu innych krajów i kontynentów.
Niniejszy tom powstał, oczywiście, dzięki pomocy wielu osób. Przede wszystkim chciałbym podziękować dwóm przyjaciołom, którym zawdzięczam przedyskutowanie wielu hipotez zawartych w tej książce: Oferowi Bar-Yosefowi, profesorowi Harvard University, oraz Marcelowi Otte’owi, profesorowi Université de Liege.
Wyrazy wdzięczności kieruję też do Francesco Mallegniego, profesora Universitá di Pisa, który napisał rozdział 3. tej książki, poświęcony ewolucji biologicznej człowieka. Stefanowi Alexandrowiczowi, profesorowi Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, zawdzięczam uwagi krytyczne dotyczące rozdziału 2., opowiadającego o przemianach środowiska naturalnego w czwartorzędzie, a Kazimierzowi Kowalskiemu i Henrykowi Kubiakowi, profesorom Polskiej Akademii Nauk, pomoc w zakresie paleontologii i zoologii.
Nie sposób wymienić wszystkich, którzy przyczynili się do zebrania materiału ilustracyjnego do tej książki. W pierwszej kolejności wyrazy podziękowania kieruję do Elżbiety Pohorskiej, która opracowała większą część koncepcji podstawowej grafiki i kartografii. Wśród wielu osób, które udostępniły fotografie wykorzystane w tej książce, znaleźli się przede wszystkim: Ofer Bar-Yosef, Hilary John Deacon, Chris Henshilwood, Anthony Marks, Magdalena Moskal, Marcel Otte, Marie Soressi, Valery Sitlivy i Jiří Svoboda, za co wyrażam im szczególną wdzięczność.

 

 

     

© 1999 Fogra Oficyna Wydawnicza , Kraków.
Administracja serwisu Maciej Szaleniec